środa, 15 października 2014

Ebola wzmaga panikę

Ebola rozprzestrzenia się w zaskakującym tempie w państwach Afryki Zachodniej. Wirusem eboli od wybuchu epidemii w marcu zaraziło się w Afryce Zachodniej ponad 7 tys. osób; 3338 chorych zmarło - podaje WHO, podkreślając, że dane te są prawdopodobnie zaniżone. Kraje najbardziej dotknięte epidemią to Liberia, Gwinea i Sierra Leone. 20 przypadków zachorowań odnotowano w Nigerii, a jeden w Senegalu. Odrębne ognisko choroby wykryto w Demokratycznej Republice Konga, gdzie zachorowało 70 osób a 42 zmarło.

poniedziałek, 13 października 2014

Klątwa odczyniona

Budząc się w niedzielny poranek nie miałem pewności czy to co wydarzyło się poprzedniego wieczora to prawda czy też tylko moja senna wyobraźnia. W niej reprezentacja Niemiec strzeliła gola kontaktowego na 2-1, a ja drżałem o końcowy wynik. Przecierając oczy doszedłem jednak do wniosku, że to fikcja, bowiem w rzeczywistości mistrzowie świata nie zdobyli nawet jednego gola. Polska reprezentacja w piłce nożnej po raz pierwszy w historii pokonała reprezentację Niemiec, obecnych mistrzów świata! Tym samym wydarzyło się coś bezprecedensowego, coś co w obecnych realiach znów nie powinno się wydarzyć. A jednak…

niedziela, 12 października 2014

„Car Rosji bił pokłony przed królem Polski”

Skończył się już wrzesień,miesiąc pamięci o walce z dwoma napastnikami:bolszewickim turanizmem i niemieckim hitleryzmem,wrzesień jest także miesiącem pamięci o wielkich zwycięstwach, najpierw wiktorii wiedeńskiej, bitwy która była jednym z największych ciosów w zaborczy i fanatyczny islam. Naśladując daviesowską klasyfikację bitwy warszawskiej jako 17 najważniejszej bitwy w dziejach,tak ja nazywam bitwę pod Wiedniem z 12 września 1683 trzecią największą bitwę przeciw nawale morderczego,zdziczałego islamu zaraz po Lepanto (1571) i Poitiers-Tours (732). Wrzesień to także miesiąc wielkiej, choć zapomnianej operacji niemeńskiej z 1920, kiedy to bolszewicy zostali przepędzeni z Polski na najbliższe 19 lat.

środa, 8 października 2014

Kocham Polskę i ty ją kochaj

„Kocham Polskę i ty ją kochaj” jest jedną z piękniejszych sentencji jakie kiedykolwiek udało mi się usłyszeć a raczej przeczytać. Słowa są zaczerpnięte z kurtki skórzanej jednego z motocyklisty Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego. W tym krótki zdaniu słowa te wyrażają wszystko i tak nieprawdopodobnie celnie zachęcają innych do kochania własnej Ojczyzny. Sentencja przeczytana została niestety wraz ze smutną informacją dotyczącą wypadku Wiktora Węgrzyna – Komandora Rajdów Katyńskich, który jadąc motocyklem na zakończenie sezonu motocyklowego do Gietrzwałdu uległ wypadkowi, spowodowanemu wymuszeniu pierwszeństwa przez samochód osobowy. Panie Wiktorze życzę szybkiego powrotu do zdrowia. 

wtorek, 7 października 2014

Przemysł pamięci – polska muzyka patriotyczna

Niekwestionowanie, od kilku lat, w Polsce można zaobserwować tendencję oddolnie rozbudowywującej się formy patriotycznego przekazu przejawiającej się w kulturze (muzyka, kinematografia, książki, prasa). Moim zdaniem unaocznia ona fakt, iż polskie społeczeństwo nie dało zdusić w sobie umiłowania do ojczyzny. Paradoksalnie wiadra pomyj obrzydzające hołdowanie patriotycznym wartościom, w których wylewaniu nieprzerwanie lubują się wiadome środowiska, zintegrowały i uświadomiły część polskiego społeczeństwa. Wielu osobom udało się „odkryć”, że polskość to wcale nie obciach, lecz źródło dumy, tożsamości i wiedzy.

poniedziałek, 6 października 2014

Anakonda 14

W tegorocznych międzynarodowych manewrach wojskowych„Anakonda-14 wzięło udział blisko 12 tysięcy polskich żołnierzy i 750 wojskowych z państw sojuszniczych: Czech, Estonii, Holandii, Kanady, Litwy, Węgier, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.Największe ćwiczenia w polskiej armii po raz pierwszy zostały zorganizowane w 2006 roku i od tamtego czasu odbywają się co dwa lata. W manewrach brały udział wszystkie rodzaje sił zbrojnych: lotnictwo, marynarka wojenna, wojska lądowe i jednostki specjalne, które odpierały morski desant wroga. Na lądzie, morzu i w powietrzu żołnierze przećwiczyli operację obronną, korzystając z poligonów w Drawsku, Ustce, Orzyszu i Nowej Dębie oraz na Bałtyku.

niedziela, 5 października 2014

Jak Stanisław Cat-Mackiewicz oceniłby 25-lecie III RP

Pisarstwo Stanisława Mackiewicza charakteryzuje się niezwykłą futurycznością oraz eksperymentem. Nie powiela znanych wcześniej schematów, a próbuje szukać nowych horyzontów myślowych, alternatywnych dla utartych konwenansów polskiej myśli politycznej. Słowa Cata, kreślone na kartach jego książek są nie tyle przejawem buntu, bo ten wynika z niedojrzałości i jest najczęściej chaotyczny w działaniu, lecz to coś w rodzaju politycznej drogi przez życie, która jest stopniowym odkrywaniem mankamentów i szczegółów praw rządzących światem. Mackiewicz w pełni zdawał sobie sprawę, że to nie człowiek ma wpływ na świat, lecz świat ma wpływ na człowieka. I żeby prawidłowo funkcjonować w tymże środowisku należy się tak do niego przystosować, by przy jednoczesnym zachowaniu własnych wartości moralnych mieć świadomość możliwości realnego działania i kształtowania rzeczywistości.

niedziela, 28 września 2014

Lokalne wojsko

W obliczu toczącej się wojny na Ukrainie, mieszkańcy wschodniej części Polski nie zamierzają przyglądać się bezradności światowych polityków oraz bezczynnie czekać aż zostaniemy pozostawieni na pastwę losu w przypadku konfliktu zbrojnego. Sprawy bezpieczeństwa biorą w swoje ręce. Organizują lokalne wojsko. W Świdniku powstanie pierwszy w Polsce SPON czyli Strzelecki Pododdział Obrony Narodowej. W jego szeregach znajdą się przeszkoleni ochotnicy. Celem przedsięwzięcia jest zaangażowanie lokalnej społeczności powyżej osiemnastego roku życia w zabezpieczanie swojego rodzinnego domu, wspomaganie władz lokalnych w przypadku klęsk żywiołowych, a w razie konfliktu zbrojnego również armię jako obrona narodowa. 

Polska siatkówką stoi

Data 21 września 2014 r. zapisała się złotymi zgłoskami w annałach polskiego sportu. Tego dnia, po 40 latach od triumfu w Meksyku, Polacy znów stanęli na najwyższym stopniu podium siatkarskiego mundialu. Zwycięstwo to smakuje podwójnie ze względu na sukces organizacyjny, jakim niewątpliwie zakończyły się mistrzostwa nad Wisłą. I choć nie obyło się bez sytuacji, które miejsca mieć nie powinny, turniej koronnie dowiódł o cechach i zaletach polskiego narodu, dzięki którym możemy czuć się dumni.

sobota, 27 września 2014

Lis znad Potomaku

Ostatnimi czasy, przeglądając różne strony na Facebooku, rzuciła mi się w oczy bardzo interesująca grafika. Dotyczyła ona polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Obrazek był podzielony na dwie kolumny. W pierwszej z nich był obrazek prezydenta USA i wezwanie do walki w danym kraju, a w drugiej reakcja społeczeństwa amerykańskiego na słowa głowy państwa, oczywiście pozytywna. W ostatnim wierszu tej grafiki było widać twarz prezydenta Rosji, Putina i jego chęć przyłączenia Krymu. Po prawo reakcja Amerykanów: NO! 

IPN szuka Inki


„Ci, których skazano na śmierć, pohańbienie i wymazanie z pamięci, powracają”(…)

Na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku zakończył się pierwszy, trwający tydzień, etap poszukiwań prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej. Głównym celem badań jest ustalenie miejsca pochówku działaczy AK: niespełna 18-letniej Danuty Siedzikówny ps. Inka i 42-letniego Feliksa Selmanowicza ps. Zagończyk. Obydwoje zostali rozstrzelani i dobici strzałami w głowę w 1946 r. w gdańskim więzieniu. Ich ciała pogrzebano w nieznanym miejscu. Do tej pory na kwaterze Żołnierzy Wyklętych znajdowały się tylko ich symboliczne mogiły.

czwartek, 25 września 2014

Ukraina-Rosja. Co dalej?

„Nie będziemy umierać za Kijów”

Z perspektywy czasu można śmiało stwierdzić,że wejście wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy pod koniec sierpnia oraz szczyt NATO w Newport w Walii przesądziły o militarnej pomocy dla narodu znad Dniepru. Pomocy,której nie było i o którą trudno o nią może być w przyszłości. Państwa Europy Zachodniej (oraz USA) zachowały się wobec państwa ukraińskiego przerażająco podobnie jak w 1939 wobec Polski. Propagandowe „nie będziemy umierać za Gdańsk” teraz sprawdziło się w przypadku Kijowa. Ale sprzedanie walczącego narodu było właściwie transakcją. Transakcją handlową między pazernym,pruskim (niemieckim) materializmem a carsko-bolszewickim turanizmem. Ceną za tymczasowy spokój w Europie Zachodniej jest kradzież i zniszczenie cudzego mienia (Donbas z jego Bogu ducha winnymi,pragnącymi jedynie spokoju i normalnego życia ludźmi) a także jamalski gaz i dominacja niemieckich technologii w gospodarce Rosji.